Pozbierać kosteczki

W poszukiwaniu skamieniałości pradawnych ssaków paleontolodzy zmagają się z pożarami buszu, pasożytami i nieznośnym upałem Kate Wong TRZY LANDROVERY przystają na chwilę, gdy John Flynn sprawdza odczyt na urządzeniu trzymanym w ręku. Ktoś pyta: „GPS w porządku?” Flynn przytakuje i karawana powoli podąża dalej przez busz, szlakiem, po którym zwykle poruszają się wozy zaprzężone w woły. Jedziemy od siódmej rano, kiedy opuściliśmy Antananarywę, stolicę kraju. Teraz gdy lazurowe popołudniowe niebo przybiera odcienie różu i bladego fioletu, grupa niecierpliwie rozgląda się za dogodnym miejscem na obozowisko. Na horyzoncie pojawiają się chaty kryte strzechą i Flynn wysyła pieszych negocjatorów, by zapytali mieszkańców o zgodę na rozbicie obozu w sąsiedztwie. Kiedy docieramy do pobliskiej polany, gaśnie ostatnia poświata i rozbijamy namioty w zupełnej ciemności. Jutro zacznie się prawdziwa praca. Zespół liczący siedmiu Malgaszów i sześciu Amerykanów pod kierunkiem paleontologów, Johna Flynna z Field Museum w Chicago i André Wyssą z University of California w Santa Barbara, przybył w ten dziki zakątek na północnym zachodzie Madagaskaru w poszukiwaniu skamieniałości wczesnych ssaków.