Znaleziska

Znaleziska te wskazywały, że mogły zachować się cenniejsze okazy w jego głębszych warstwach. Zapakowaliśmy do worków około 100 kg osadu i zabraliśmy do stolicy, Antananarywy gdzie przesiewaliśmy go przez moskitiery, czekając na wydanie zezwoleń potrzebnych do drugiej części naszej wyprawy, na południowy zachód tam gdzie znaleźliśmy pierwsze szczęki rynchozaurów i czaszkę trawersodonta. W następnych latach skupialiśmy się głównie na wspaniałym materiale triasowym, ale jednocześnie w USA trwało żmudne sortowanie próbek jurajskiego osadu. Grupka pełnych poświęcenia wolontariuszy z Field Museum w Chicago Dennis Kinzig, Ross Chisholm i Warren Valsa spędziła wiele weekendów na przeglądaniu pod binokularem przesianej, zagęszczonej zawartości osadu w poszukiwaniu cennych okruchów kości. Nie interesowaliśmy się zbytnio ich pracą aż do roku 1998, kiedy to Kinzig oznajmił, że udało im się znaleźć fragment szczęki ssaka z tkwiącymi w niej trzema zębami przystosowanymi do rozcierania pokarmu. Zaintrygowała nas nie tylko obecność szczęki, lecz także dość zaawansowana budowa znajdujących się w niej zębów policzkowych.